Zagrożenia związane z użytkowaniem rolniczym
Gleby użytkowane racjonalnie, zwłaszcza gleby o wysokich wartościach
użytkowych, powinny trwale zachowywać korzystne właściwości.
Nieracjonalne wykorzystanie – zarówno rolnicze, jak i
przemysłowe – może jednak prowadzić do degradacji gleb, a także
do niekorzystnych zmian innych elementów środowiska.
Tab. 7.1.1. Obszary zagrożone erozją na Dolnym Śląsku (źródło: GUS, 2004). 
Gleby Dolnego Śląska, o lepszej niż przeciętnie w Polsce przydatności
rolniczej i znacznym udziale gleb zwięźlejszych, charakteryzują
się stosunkowo dużą odpornością na degradację chemiczną.
Odporność ta zależy od pojemności sorpcyjnej gleby, uwarunkowanej
ilością frakcji ilastej oraz próchnicy glebowej (Siuta,
1976). Niemniej jednak nawożenie, zwłaszcza stosowanie nawozów
mineralnych w nieodpowiednich dawkach i terminach, może powodować
zanieczyszczenie wód podziemnych azotanami i azotynami oraz
prowadzić do eutrofizacji wód powierzchniowych. Aktualne
zużycie mineralnych nawozów w województwie
dolnośląskim pozostaje na poziomie zbliżonym do przeciętnego w
Polsce i wynosi 91,2 kg NPK/ha (GUS, 2004), jest więc
znacznie niższe niż w niektórych krajach europejskich o
intensywnym rolnictwie, gdzie często przekracza 300 kg NPK/ha. Z
badań WIOŚ wynika, że w województwie nie występuje poważny
problem zanieczyszczenia wód podziemnych azotanami ze źródeł
rolniczych, a zawartość składników eutroficznych w wodach
powierzchniowych, spowodowana jest przede wszystkim wprowadzaniem do
nich ścieków i sukcesywnie zmniejsza się w ostatnich latach
(IOŚ, 2004). W praktyce intensywne wymywanie azotanów
z gleb użytkowanych rolniczo na Dolnym Śląsku ogranicza się więc
do gleb bardzo lekkich, wytworzonych z piasków, występujących
w północnej części województwa. Z kolei wymywanie
środków ochrony roślin do wód (powierzchniowych lub
podziemnych) również może lokalnie występować na glebach
lekkich oraz glebach, na których nasilone są procesy erozji.
Erozja wodna polega na zmywaniu przez wodę opadową cząstek
powierzchniowej warstwy gleby. Działalność rolnicza może
przyczyniać się do zintensyfikowania naturalnych procesów
erozyjnych. Potencjalne zagrożenie erozją wodną zależy od
nachylenia terenu, rodzaju i gatunku gleb oraz rocznej sumy opadów
(Licznar, 1995). Na obszarach zalesionych lub trwale
zadarnionych, rzeczywiste zagrożenie erozją wodną i wietrzną jest
radykalne zmniejszone, natomiast realne zagrożenie degradacją
występuje na gruntach ornych, zwłaszcza w okresach, gdy
powierzchnia gleby pozostaje odsłonięta. Zagrożenie erozją
powinno być uwzględniane przy planowaniu zagospodarowania terenu, a
rolnicze użytkowanie gleb potencjalnie zagrożonych erozją powinno
opierać się na zaleceniach przeciwerozyjnych (Józefaciuk
i Józefaciuk, 1996). Na erozję wodną najbardziej
narażone są gleby pyłowe (w tym lessy), a także piaski luźne.
Gleby wytworzone z utworów pyłowych stanowią znaczny odsetek
gleb Dolnego Śląska; występują głównie na terenach
urzeźbionych: w szerokim pasie Przedgórza i Pogórza
Sudeckiego oraz w rejonie Wzgórz Trzebnickich i Dalkowskich.
Gleby potencjalnie zagrożone erozją wodną – o różnym
stopniu nasilenia – zajmują w województwie dolnośląskim
27,6% powierzchni (rys. 7.1.4), tj. odsetek zbliżony do średniej w
Polsce, wynoszącej 26,9%. Wartość ta obejmuje także obszary
górskie o urozmaiconej rzeźbie i dużym nachyleniu stoków,
na których – ze względu na zalesienie lub zadarnienie –
aktualna erozja wodna praktycznie nie występuje.
 Rys. 7.1.4. Zagrożenie erozją wodną powierzchniową (a) i wietrzną (b) na Dolnym Śląsku (źródło: Józefaciuk i Józefaciuk, 1996, zmienione).
Erozja wietrzna polega na wywiewaniu cząstek gruntu, ich
przemieszczaniu, sortowaniu i osadzaniu w innym rejonie. Zagrożenie
gleb erozją wietrzną zależy od rzeźby terenu, pokrycia
powierzchni roślinnością (współczynnika lesistości) oraz
rodzaju gleby. Najbardziej narażone na erozję wietrzną są piaski
luźne, zwłaszcza drobnoziarniste i przesuszone utwory organiczne –
mursze. Erozja wietrzna występuje głównie na odsłoniętych
stokach i wierzchowinach eksponowanych na działanie wiatru, a także
na rozległych terenach płaskich. Obszary najbardziej zagrożone
erozją wietrzną występują na Dolnym Śląsku głównie na
Przedgórzu Sudeckim, gdzie obserwuje się średnie lub silne
natężenie erozji, związane z występowaniem na tym obszarze gleb
pyłowych (rys. 7.1.4).
Ogólna charakterystyka zagrożeń związanych z przemysłem i urbanizacją
Degradacja gleb, czyli pogorszenie ich wartości użytkowej, może być
spowodowana przyczynami naturalnymi, czyli niekorzystnymi zmianami
warunków przyrodniczych, albo wynika z działalności
antropogenicznej: przemysłowej lub wadliwie prowadzonej działalności
rolniczej. Całkowita utrata wartości użytkowej nazywa się
dewastacją.
Najpoważniejsze zagrożenia gleb degradacją lub dewastacją związane są z
przemysłem wydobywczym, energetycznym, hutniczym, metalurgicznym i
chemicznym. Na obszarach oddziaływania tych gałęzi przemysłu
występują trzy formy degradacji: geomechaniczna, hydrologiczna oraz
chemiczna. Przedsięwzięcia w zakresie ochrony środowiska,
podejmowane przez zakłady przemysłowe – zwłaszcza w ostatnich 15
latach – zmniejszają skalę tego oddziaływania, nie jest jednak
możliwe całkowite wyeliminowanie niekorzystnych zmian powodowanych
w środowisku glebowym przez przemysł. Eksploatacja kopalin, a także
składowanie odpadów, są przyczyną zmian krajobrazu, ubytku
biologicznie czynnych gleb rolniczych i leśnych oraz geotechnicznej
degradacji gleb.
Degradacja geomechaniczna (geotechniczna) polega na zniszczeniu profilu
glebowego wskutek prac ziemnych, zwłaszcza górniczych.
Przejawem tej degradacji jest tworzenie wyrobisk oraz zwałowisk
górniczych. Problem degradacji geomechanicznej dotyczy okręgów
górniczych województwa dolnośląskiego: Turoszowskiego
(gdzie eksploatowany jest odkrywkowo węgiel brunatny),
Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego (w likwidacji, po eksploatacji
węgla kamiennego), Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego oraz
okręgów eksploatacji surowców skalnych:
Bolesławieckiego, Lubańskiego, Złotoryjskiego,
Strzegomsko-Jaroszowskiego, Wałbrzyskiego, Strzelińskiego i
Kłodzkiego (Szerszeń i in., 1995). Aktualne uregulowania
prawa ochrony środowiska nakazują ograniczanie zmian
geomechanicznych i taką rekultywację zdewastowanego terenu, która
przywróci jego poprzednie ukształtowanie oraz pierwotny stan
użytkowy gleb. Wydaje się jednak, że rekultywacja taka zazwyczaj
jest niemożliwa do zrealizowania, a często także – z wielu
powodów – nieuzasadniona. Zależnie od rodzaju
rekultywowanego materiału, przyjętej koncepcji rekultywacji i
kierunku docelowego zagospodarowania, gleby antropogeniczne
wytworzone na terenach górniczych, wykazują silnie
zróżnicowane właściwości. W niektórych przypadkach
można je nawet wykorzystywać rolniczo. Natomiast niezabezpieczone
zwały odpadów górniczych oraz inne składowiska
odpadów, zwłaszcza nie zrekultywowane, stanowią wtórne
źródła zanieczyszczenia powietrza (przez pylenie z
powierzchni) oraz wód podziemnych (przez infiltrację), a w
konsekwencji także przyległych gleb. Łączna powierzchnia
składowisk odpadów przemysłowych na Dolnym Śląsku wynosi
ponad 2 270 ha, a składowisk odpadów komunalnych – ponad
320 ha (GUS, 2004).
Mechanizmy degradacji hydrologicznej związane są ze zmianami warunków wodnych, prowadzącymi do przesuszenia lub zawodnienia gleb.
Przesuszenie może być skutkiem tworzenia się leja depresji w
rejonach eksploatacji górniczej lub intensywnej eksploatacji
wód wgłębnych dla celów przemysłowych bądź
komunalnych. Zasięg leja depresji zależy od warunków
geologicznych, a ekologiczne skutki i zmiany właściwości
użytkowych gleb, zależą przede wszystkim od rodzaju gleby i typu
gospodarki wodnej. Szczególnie niekorzystne zmiany powodowane
przesuszeniem, zaznaczają się w glebach organicznych (murszenie)
oraz w glebach lekkich, wytworzonych z piasków. Na obszarach
przyległych do największych dolnośląskich kopalń odkrywkowych, w
tym KWB „Turów”, nie obserwuje się niekorzystnych skutków
przesuszenia gleb. Lokalnie natomiast stwierdzano znaczny spadek
wartości użytkowej gleb w wyniku obniżenia zwierciadła wód
gruntowych w niektórych rejonach eksploatacji wód na
Dolnym Śląsku (Julianka, Sobin, Jędrzychów, Retków,
Potoczek) (Szerszeń i in., 1995). Od pewnego czasu obserwuje
się tendencję obniżania zwierciadła wód gruntowych na
dużych obszarach Dolnego Śląska, co wiąże się prawdopodobnie z
czynnikami klimatycznymi, regulacją rzek, prowadzeniem melioracji
odwadniających, wzrastającą ewapotranspiracją roślin uprawnych
(w warunkach intensywnej uprawy) oraz zwiększonym poborem wody na
różne cele. Problem degradacji hydrologicznej może
występować w szczególności na terenach zmeliorowanych,
gdzie wartość użytkowa gleb zależy w znacznej mierze od
prawidłowego działania systemów melioracyjnych. W
województwie dolnośląskim grunty zmeliorowane stanowią
46,9% powierzchni użytków rolnych (487 tys. ha), z czego
połowa (241 tys. ha) to zdrenowane grunty orne (GUS, 2004).
Znacznie rzadziej występuje zjawisko nadmiernego antropogenicznego
uwilgotnienia gleb. Lokalne podtopienia występują m.in. w
sąsiedztwie sztucznych zbiorników wodnych i składowisk
odpadów płynnych, na przykład w pobliżu składowiska
odpadów poflotacyjnych „Żelazny Most”. W rezultacie
pogorszeniu ulegają zdolności produkcyjne gleb i zostają wypierane
właściwe dla danych obszarów fitocenozy.
Degradacja chemiczna gleb polega na niekorzystnych zmianach właściwości
chemicznych, fizykochemicznych oraz biologicznych gleb, wskutek
wprowadzania do nich różnego rodzaju zanieczyszczeń.
Niektóre z zanieczyszczeń dostają się do gleby ze ściekami
lub odpadami, inne przesiąkają z zanieczyszczonymi wodami, np. w
rejonie składowisk odpadów, albo też mogą pochodzić z
suchej lub mokrej depozycji atmosferycznej.
Kontrola chemicznego zanieczyszczenia gleb prowadzona jest w ramach
Państwowego Monitoringu Środowiska, a dopuszczalne zawartości w
glebie 50 substancji nieorganicznych (np. metali ciężkich) i
organicznych (jak ropopochodne, niektóre pestycydy, PCB, inne
związki chloroorganiczne) określają standardy jakości gleby i
ziemi. Degradację chemiczną, powodowaną przez emisje przemysłowe,
obserwuje się przede wszystkim w najbliższym sąsiedztwie zakładów
przemysłowych, aglomeracji miejskich oraz składowisk odpadów,
a zasięg ich oddziaływania zależy od szeregu czynników,
m.in. technicznych, topograficznych, meteorologicznych,
hydrologicznych i in. Ze względu na stopień i zasięg skażenia,
największe znaczenie na Dolnym Śląsku ma degradacja chemiczna gleb
związana z emisjami metali ciężkich w rejonie hut miedzi Legnica i
Głogów (Szerszeń i in., 1999). Także sąsiedztwo
składowisk odpadów poflotacyjnych jest przyczyną
zanieczyszczenia gleb metalami, głównie wskutek pylenia
(Chodak i in., 1995-2004). W rejonie takich obiektów
trzeba także brać pod uwagę zagrożenie wydostaniem się odpadów
ze zbiornika wskutek awarii i trwałego zanieczyszczenie gleb, jak to
miało miejsce w Iwinach (Karczewska i Lizurek, 2004).
Oceniając stan zanieczyszczenia gleb metalami ciężkimi, należy
zwrócić uwagę na fakt, że ich podwyższone koncentracje w
glebach nie zawsze związane są z działalnością antropogeniczną,
a mogą wynikać z czynników naturalnych. Gleby wytworzone z
różnych skał macierzystych oraz różniące się
zawartością próchnicy, zawierają zróżnicowane
naturalne koncentracje zarówno makroelementów, jak i
pierwiastków śladowych. Gleby lekkie są z natury uboższe w
pierwiastki śladowe od gleb zwięźlejszych. Wietrzeniowe gleby
wytworzone ze skał zasadowych zawierają więcej niklu i chromu, a
mniej ołowiu od gleb wytworzonych ze skał kwaśnych. To naturalne
zróżnicowanie powinno być uwzględniane przy interpretacji
stanu zanieczyszczenia gleb. Zróżnicowanie zawartości metali
ciężkich w glebach dobrze ilustrują mapy geochemiczne opracowywane
przez Państwowy Instytut Geologiczny (Lis i Pasieczna, 1995).
Na rysunku 7.1.5 zamieszczono fragmenty map ilustrujących zawartość
miedzi i niklu w glebach Dolnego Śląska. Wysokie koncentracje
miedzi w glebie, zwłaszcza w rejonie Legnicy i Głogowa, są
skutkiem zanieczyszczeń antropogenicznych, podczas gdy zmienność
zawartości niklu, uwarunkowana jest głównie czynnikami
naturalnymi i właściwościami skał macierzystych gleb.
W Polsce i na Dolnym Śląsku powszechnie obserwuje się proces
zakwaszania gleb, zwłaszcza lekkich, wytworzonych z piasków.
Zakwaszeniu towarzyszy wymywanie w głąb profilu składników
pokarmowych, a zwłaszcza potasu. Zakwaszenie gleb w naszych
warunkach klimatycznych ma głównie charakter naturalny,
jednak może być intensyfikowane przez rolnictwo i kwaśne opady
atmosferyczne. Odporność gleb na zakwaszenie jest bezpośrednio
związana z ich zdolnościami sorpcyjnymi, które zależą od
uziarnienia i zawartości próchnicy. Regularne wapnowanie gleb
użytkowanych rolniczo skutecznie eliminuje problem zakwaszenia.
 Rys. 7.1.5.
| Cu |
Ni |
| 1:< 10, 2: 10-40, 3: 40-80, 4: 80-320, 5: > 320 mg/kg |
1: < 5, 2: 5-20, 3: 20-40, 4: > 40 mg/kg |
Rys. 7.1.5. Zawartość miedzi (Cu) i niklu (Ni) w glebach Dolnego Śląska.
Źródło: Atlas geochemiczny PIG (Lis i Pasieczna, 1995).
Specyficzne właściwości gleb w rejonach górniczych
Specyfika właściwości gleb w rejonach górniczych związana jest z
dużym udziałem terenów zmienionych geotechnicznie, na
których dominują gleby antropogeniczne, dość często
wzbogacone w różne substancje, na przykład w metale ciężkie.
Związane jest to z występowaniem na niewielkich głębokościach
rud metali, które eksploatowane były niekiedy już od
średniowiecza – najpierw metodami odkrywkowymi, a później
– podziemnymi. Na Dolnym Śląsku, a zwłaszcza w Sudetach i na
Przedgórzu Sudeckim, jest wiele takich obszarów
(Dziekoński, 1972). Naturalnemu wzbogaceniu gleb w metale,
towarzyszy wzbogacenie antropogeniczne, wynikające z wydobycia rudy
na powierzchnię i jej przetwarzania, to jest wzbogacania i
przetapiania. Odróżnienie naturalnych przyczyn wzbogacenia
gleb w metale od antropogenicznych, często jest bardzo trudne.
Problem ten ma poważne implikacje praktyczne, gdyż w świetle
obowiązującego prawa, ponadnormatywne ilości zanieczyszczeń
pochodzenia antropogenicznego powinny być usunięte z gleby poprzez
jej rekultywację. Znaczne koncentracje metali ciężkich występują
m.in. w glebach bezpośrednio sąsiadujących z dawnymi hałdami
górniczymi, na przykład w rejonie Radzimowic i Wojcieszowa
(Karczewska i in., 2005), Złotego Stoku (Bogda i in.,
2001), Miedzianki (Bogda i in., 2002), Leszczyny i Chełmca
w Parku Krajobrazowym Chełmy (Karczewska, 1999), oraz w
Szklarach (Karczewska i in., 2001). Gleby takie, nawet jeśli
uznane zostaną za spełniające standardy jakości, powinny być
użytkowane ze szczególną ostrożnością. Gleby
antropogeniczne charakteryzują się bowiem często mało stabilnymi
warunkami, a wytworzona w nich równowaga chemiczna i
biologiczna, może zostać łatwo zachwiana w wyniku działania
niekorzystnych czynników zewnętrznych (Bender i Gilewska,
2004).
|